Przejdź do treści
Wszystkie wpisy

Dziennik pracowni

Zanim opowiem wam o niebieskim...

Chorwacja 2026 Pisak

Cześć, jestem Natalia.

Skoro trafiliście na tę stronę, prawdopodobnie zobaczyliście już trochę błękitu, wody, nieba oraz cienia. Pomyślałam więc, że zanim zacznę opowiadać o konkretnych obrazach, kolorach i inspiracjach, najpierw opowiem, dlaczego właściwie powstało to miejsce.

Od dawna chciałam mieć własną przestrzeń w internecie. Nie tylko galerię, w której można zobaczyć gotowe obrazy, ich wymiary i tytuły. Chciałam stworzyć miejsce, w którym mogę opowiedzieć również o tym, czego na pierwszy rzut oka nie widać.

O tym, skąd pojawił się dany obraz.
Dlaczego kolejny raz sięgnęłam po niebieski.
Co zobaczyłam podczas podróży i dlaczego ten widok został ze mną na dłużej.
Co czułam, zanim na płótnie pojawiła się pierwsza plama koloru.

Bo dla mnie obraz nigdy nie jest wyłącznie przedmiotem zawieszonym na ścianie. Zanim powstanie, często przez długi czas istnieje gdzieś z tyłu mojej głowy. Czasem zaczyna się od widoku spokojnej tafli wody, czasem od światła odbijającego się w morzu, a czasem od emocji, której nie potrafię dobrze nazwać.

I właśnie dlatego powstał ten blog.

Nie chcę prowadzić tutaj poważnych wykładów o sztuce ani udawać krytyczki własnych obrazów. Chcę pisać tak, jakbym opowiadała o nich komuś przy kawie. Bez trudnych słów i bez przekonywania, że każdy musi zobaczyć w danym obrazie dokładnie to samo co ja.

Sztuka nie działa w ten sposób.

To, co dla mnie jest spokojem, dla kogoś innego może być tęsknotą. To, co mi przypomina morze, komuś może przypomnieć dzieciństwo, samotność albo konkretną podróż. I chyba właśnie to jest w malarstwie najpiękniejsze, obraz zaczyna się ode mnie, ale nie kończy się na mnie.

Kilka słów o mnie

Malarstwo towarzyszy mi od czasów gimnazjum oraz liceum plastycznego. Później studiowałam je na Uniwersytecie Rzeszowskim, gdzie powstały moje dwa cykle dyplomowe: „Półmroki” oraz „Tożsamość”.

W pierwszym z nich najważniejsze były dla mnie pejzaż, przestrzeń i natura. W drugim ciało, cień i to, jak wiele różnych wersji siebie nosimy w środku.

Choć oba cykle są inne, łączy je coś, do czego nieustannie wracam - kolor niebieski.

Niebieski jest obecny w moich obrazach jako niebo, woda, światło, głębia, ale także emocja. Czasami uspokaja, czasami wprowadza chłód, a czasami tworzy wrażenie zawieszenia gdzieś pomiędzy rzeczywistością a wspomnieniem.

Dlaczego właśnie ten kolor tak mocno się mnie trzyma?

Temu poświęcę kolejny wpis, bo odpowiedź wcale nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać.

Co znajdziecie na tym blogu?

Będę opowiadać o obrazach, ale również o tym, co dzieje się przed ich powstaniem. O podróżach, widokach i chwilach, które później wracają do mnie w pracowni. O morzu, niebie, ludzkim ciele, cieniu i emocjach.

Pokażę także trochę codzienności - rozpoczęte płótna, próby, pomysły, nieudane fragmenty i momenty, w których obraz nagle zaczyna zmierzać w zupełnie inną stronę, niż początkowo planowałam.

Nie chcę tworzyć tutaj idealnego świata artystki, w którym każdy ruch pędzla jest przemyślany, a pracownia zawsze wygląda pięknie. Chcę pokazać malarstwo takim, jakie naprawdę jest: czasem spokojne, czasem chaotyczne, czasem bardzo osobiste.

Jeżeli macie ochotę wejść trochę głębiej w mój świat, zostańcie ze mną.

A na początek jestem ciekawa - z czym Wam kojarzy się kolor niebieski?

Natalia

Jeden z obrazów, które są mi bliskie.
Jeden z obrazów, które są mi bliskie.

Ten akurat wisi u mnie od dawna i ciągle do niego wracam. Nie będę tu udawać krytyczki sztuki, po prostu opowiem, czemu ten kolor i czemu taki kadr.

Słowo o języku

Piszę po polsku, bo to mój język i czuję się w nim swobodnie, mogę powiedzieć dokładnie to, co myślę. Wersję angielską znajdziecie jako tłumaczenie, żeby osoby z zagranicy też mogły poczytać. I jeszcze jedno, dla mnie ważne: te teksty nie są pisane przez AI. Piszę je sama, po swojemu. Czasem trafi się literówka albo za długie zdanie, ale za to jest w całości moje.

Dzięki, że tu jesteście. Zostańcie na dłużej, bo będzie się działo. A jeśli macie ochotę zobaczyć obrazy, zajrzyjcie do galerii, wiszą tam wszystkie obrazy w salach.